Ostoja w bramce Bayernu i reprezentacji Niemiec. Jeden z najlepszych bramkarzy XXI wieku. Jednak od wyleczenia kontuzji stopy nie jest tym samym piłkarzem. Jak wygląda obecna sytuacja Manuela Neuera?

Dla bramkarza Bayernu sezon 2017/2018 był najgorszym momentem w dotychczasowej karierze. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2017, kiedy to w ¼ finału Champions League Bayern mierzył się z Realem Madryt. Po rewanżowym spotkaniu, zakończonym zwycięstwem klubu z Hiszpanii, u Neuera zdiagnozowano złamanie śródstopia w lewej nogi. Wydawało się, że przed rozpoczęciem sezonu 2017/2018 bramkarz zdoła się wyleczyć i znów stanie się filarem Bayernu. Okoliczności sprzyjały optymalnej rehabilitacji – Joachim Loew postanowił oszczędzić swoich najlepszych piłkarzy podczas Pucharu Konfederacji i tym samym Neuer mógł skupić się na powrocie do formy. Tak się jednak nie stało. Po czterech meczach na początku sezonu Neuerowi odnowiła się leczona kontuzja. Koniec końców okazało się, że wychowanek Schalke nie zagrał do końca sezonu. Piłkarz mówił o tym, że taką samą kontuzję odniósł już w 2008 roku jako zawodnik klubu z Gelsenkirchen. Wówczas wstawiono mu metalową wkładkę, która znajduje się w jego lewej nodze do dziś.

Rehabilitacja Neuera ciągnęła niemiłosiernie, a celem dla piłkarza oraz całego sztabu medycznego było optymalne przygotowanie na mistrzostwa świata w Rosji. Joachim Loew z całą stanowczością mówił o tym, że bramkarz Bayernu jest pewnym punktem kadry i wierzy w jego powrót. Jak wiadomo Neuer na mundial pojechał i zagrał we wszystkich meczach grupowych. Czy taki manewr był najlepszym rozwiązaniem zarówno dla piłkarza, jak i reprezentacji? W obwodzie znajdował się Marc-Andre ter Stegen, który miał za sobą bardzo udany sezon w Barcelonie.

Nowy sezon, stare porządki

Po fatalnym mundialu dla Niemców przyszła pora na Ligę Narodów. Szansa na rehabilitację okazała się zaprzepaszczona (Niemcy spadają z Dywizji A), a selekcjoner zaczął szukać nowych rozwiązań – taktycznych oraz personalnych. Loew postanowił zamieszać, jednak w bramce znów postawił na Neuera (jesienią nie zagrał tylko towarzyskim meczu z Peru). Mimo słabszej formy, o czym za chwilę, bramkarz Bayernu zachował opaskę kapitańską i wciąż jest jednym z liderów kadry narodowej. Ter Stegen musi zatem jeszcze poczekać na prawdziwą szansę w reprezentacji. Być może taki przełomowy moment nastąpi po Euro 2020. Dla Neuera byłby to szósty turniej rangi mistrzowskiej, po mundialach w RPA, Brazylii i Rosji oraz mistrzostwach Europy rozgrywanych w 2012 i 2016 roku.

Słaby Bayern, słaby Neuer

Pod względem wizualnym oraz statystycznym Bayern Monachium nie notuje dobrego sezonu. 9. punktów straty po 13. kolejkach w Bundeslidze do liderującej Borussii Dortmund to bardzo widoczny dołek ekipy prowadzonej przez Nico Kovaca. Bawarczykom nie pomaga także ich bramkarz. W porównaniu z poprzednimi sezonami w lidze niemieckiej liczba straconych goli nie jest zadowalająca.

(źródło: transfermarkt.pl)

W porównaniu z innymi bramkarzami z czołówki Bundesligi wygląda to jeszcze gorzej. Warto spojrzeć na procentowy bilans obronionych strzałów (ramka).

(źródło: sportergebnisse.sueddeutsche.de)

Występy Neuera oceniane są słabo także przez „kikcera”. Bramkarz Bayernu ze średnią 3.50 (1 – klasa światowa, 6 – występ poniżej krytyki) jest lepszy jedynie od Javiego Martineza i Jerome’a Boatenga.

Słaba gra kapitana reprezentacji Niemiec wiąże się także z marną dyspozycją całego bloku defensywnego, a w szczególności środkowych obrońców. Przywołane noty pokazują, że latem 2019 w Bayern będzie musiał pozyskać przynajmniej jednego nowego defensora. Mecze z Fortuną Duesseldorf, Borussią Moenchengladbach czy Borussią Dortmund obnażyły mankamenty obrońców mistrza Niemiec, stąd ciągłe pogłoski na temat nowych piłkarzy, którzy mieliby zasilić szeregi Bawarczyków. Na zmianę bramkarza nie ma co liczyć, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Manuel Neuer jest pewniakiem do gry w klubie i reprezentacji i nawet taki dołek jak na jesieni tego roku nie zdołał posadzić go na ławce rezerwowych. Pytanie na jak długo pozostanie nietykalny.

Bartłomiej Gregorczyk

Podziel się z innymi: